Strona główna
Aktualności
Loża TT
Frekwencja
Piwna Mila
Galeria
Trasy
Nasze występy
Historia
Linki
Kontakt

Data: 10 październik 2010r.

Miejsce: Garda / Włochy

Dystans: 42,195 km

Startujących: 1388

Naszym okiem:

Pomysł o uczestnictwie w tej imprezie narodził się nam już w głowach dwa lata temu, kiedy spędzaliśmy wakacje nad urokliwym jeziorem Garda w północnych Włoszech i zobaczyliśmy banery reklamujące II edycję.

Italia jest bardzo pięknym krajem, a region Trentino należy do miejsc, gdzie przez cały rok czekają na wszystkich rządnych adrenaliny takie atrakcje jak: kolarstwo górskie, wspinaczka, windsurfing, kitesurfing, canyoning, narciarstwo alpejskie i oczywiście bieganie, zarówno na malowniczych nisko położonych ścieżkach biegowo-rowerowych (jest ich mnóstwo) jak również na wysokogórskich szlakach wspinających się od poziomu jeziora Garda (ok. 70 m.n.p.m.) do wysokości ponad 2000 m.n.p.m. Do tego wrażenie potęguje obecność roślinności typowo śródziemnomorskiej (palmy, cyprysy, cedry, oliwki) połączonej z wysokimi i czasem zaśnieżonymi szczytami podnóża Dolomitów. My jednak wybraliśmy się tym razem pobiegać w czwartej edycji International Garda Marathon.

Na miejscu pojawiliśmy się wieczorem w czwartek 7-go października. Droga samochodem autostradą ze Szczecina przez Niemcy oraz Austrię nie jest zbyt męcząca i trwa średnio około 11 godzin. Około godziny 19-tej dotarliśmy na miejsce do miejscowości Riva del Garda. Przywitało nas lekko zachmurzone niebo, ale za to z temperaturą 19?C. Wieczorny spacer na urokliwą starówką miasta rozprostował nas po długim siedzeniu w aucie.

Następny dzień zaczęliśmy od lekkiego treningu, w zasadzie przed niedzielnym startem - ostatniego. Pobiegliśmy nad jezioro, które z rana jest dość ospałe w porównaniu do popołudniowych godzin, kiedy lokalny wiatr o nazwie Ora daje wind-surferom prawdziwe pole do popisu. Następnie kierując się do sąsiedniej miejscowości Torbole wbiegliśmy na znakomicie oznaczoną (co 1 km) ścieżkę rowerowo-pieszą, wiodącą wzdłuż rzeki Sarca. Dobiegliśmy do miejscowości Arco po czym skierowaliśmy się w stronę naszego hotelu. Korzystając z możliwości wypożyczenia rowerów pozwiedzaliśmy przez resztę dnia okolicę, degustując wyśmienite lody włoskie oraz pizzę - jednym słowem ładowaliśmy baterie. Wieczorny grill wzmacniany regionalnym winem owocnie zakończył wieczór.

Kolejny dzień (sobota) został przeznaczony na odbiór pakietów startowych z biura zawodów mieszczącego się w pięknej miejscowości Limone położonej 10 km od Riva del Garda. Tam też następnego dnia o godz. 9.30 miał nastąpić start do biegu. Biuro było otwarte do 22.00 więc część grupy postanowiła skorzystać w ciągu dnia z atrakcji leżącego niedaleko Verony parku rozrywki Gardaland. Trochę adrenaliny dzień przed startem przecież nie zaszkodzi. Reszta zwiedzała Limone oraz położone po drugiej stronie jeziora i będące jednocześnie miejscem mety Malcesine z piękną starówką, XIII-wiecznym zamkiem Castello Scaligero i panoramicznym wyciągiem na masyw Monte Baldo (70 m.n.p.m. - 1760 m.n.p.m.).

Niedziela 10.10.2010 - dzień startu. Pobudka o godz. 6-tej rano, spakowaliśmy rzeczy tak, aby być o 7:30 w Limone (o tej godzinie zamykali ruch kołowy na trasie maratonu). Na miejscu było jeszcze dość spokojnie. Temperatura około 10?C nie rozpieszczała, ale dobrze wróżyło czyste i bezchmurne niebo. Jeszcze słońce nie przedarło się przez szczyty wpadające do jeziora, ale z minuty na minutę robiło się coraz cieplej. Także ilość zawodników ciągle się zwiększała. Organizatorzy zadbali o małe Expo (naprawdę niewielkie) oraz o energetyczną muzykę. Poszliśmy na poranny spacer po promenadzie delektując się klimatami i jeszcze dość pustymi o tej porze dnia urokliwymi uliczkami miasteczka. Około godz. 8.30 wróciliśmy do miejsca startu, zaczynając rozgrzewkę. Wtedy spotkaliśmy pierwszego rodaka z Bydgoszczy. W sumie w imprezie startowało 14-tu Polaków na 1388 biegaczy. To dobry wynik, bo rok wcześniej było tylko dwoje.

Start w związku z dość wąską ulicą dość długo się rozpędzał, ale już po kilkuset metrach można było swobodnie biec nie narażając się na kraksę. Część trasy biegnąca od Limone do Riva del Garda prawie cała prowadziła w tunelach. Po dotarciu do Rivy przebiegało się starówką wśród mocno dopingujących kibiców, by później biec promenadą wzdłuż jeziora, aż do portu jachtowego. W stronę Torbole bieg poprowadzony został drogą rowerowo-pieszą zawieszoną nad taflą jeziora. Następnie około 3 km dobiegało się do miejscowości Arco, skąd drogami wśród winnic trasa wiodła na starówkę, aby skierować się nad rzekę Sarca, wzdłuż której dwa dni wcześniej trenowaliśmy. Trasą rowerowo-pieszą wróciliśmy do Torbole, gdzie wbiegało się na główną drogę, która wiodła wzdłuż wschodniego brzegu jeziora około 15 km do mety w Malcesine. Już wtedy temperatura oscylowała w granicach 20?C. Malownicza trasa, słońce oraz krystaliczna przejrzystość powietrza potęgowały wrażenie urokliwości miejsca. Punkty odżywcze zlokalizowane były mniej więcej co 5 km, więc pomagały biegaczom serwując wodę, isotoniki, banany, ciastka i inne specjały. W Malcesine finisz był poprowadzony zbiegiem z głównej ulicy, dzięki czemu można było na ostatnich metrach trochę przyspieszyć i wbiec na metę nie robiąc wrażenia umierającego. Na mecie czekały ciekawe medale m.in. z napisem "I did it" oraz zaplecze w postaci napojów, jedzenia, owoców. Dla cierpliwych były też masaże metodą specjalnych stymulatorów elektrycznych firmy Compex. Wszyscy uczestnicy maratonu w ramach wpisowego dostawali ciekawe koszulki techniczne termoaktywne oraz możliwość poruszania się promami na północnej części jeziora zupełnie bezpłatnie przez trzy dni od piątku do dnia maratonu. Po ogarnięciu się wróciliśmy promem do Limone, skąd udaliśmy się jeszcze w kilka ciekawych miejsc w okolicy, gdyż następnego dnia rano planowaliśmy powrót do domu.

Sam wyjazd okazał się znakomitym rozwiązaniem, niektórym z nas pokazał piękno Jeziora Garda po raz pierwszy, inni już mieli okazję się tym nacieszyć, ale wszyscy stwierdziliśmy, że za rok wrócimy w to piękne miejsce na dłużej.

Nasze wyniki:

M-ce open Numer startowy Nick Kategoria/miejsce Czas brutto (wynik) Czas netto
145 1559 Arthurus M30/21 3:20:28 3:19:25


Kliknij tutaj aby przejść do galerii tych zawodów

Nasi sponsorzy:

TechSan

RBF Sport
Cytat miesiąca:

Cytat miesiąca